Serowe paszteciki. Szybko, łatwo i bez trudu.

Jako przekąska lub dodatek do zup. Można robić je na zapas i zawsze mieć świeże pod ręką, bo lekko podpieczone nie sklejają się ze sobą, dlatego nadają się do szybkiego zamrażania poukładane od razu jedne na drugich. Bardzo łatwe w przygotowaniu, szybkie w pieczeniu a wyjęte z zamrażarki będą gotowe po kilku minutach. Są dobrym pomysłem na wykorzystanie resztki żółtego sera, nawet jeśli zapomniany w lodówce trochę podeschnie. Wystarczy go wtedy zetrzeć na tarce, sięgnąć po pozostałe składniki, postąpić jak w przepisie i gotowe. Kilka chwil i są.

Ilości potrzebne do przygotowania 30 sztuk serowych pasztecików.

Na ciasto :

150 g tartego żółtego sera typu gouda; 400 g mąki; 1 jajko; 3 żółtka; 1 saszetka drożdży w proszku; 1 łyżeczka soli; 150 ml mleka; 50 g miękkiego masła (nie stopionego), lub margaryny do wypieków.

Na nadzienie:

200 g (nie licząc ciężaru zalewy) sera mozarella mini, czyli w postaci małych kulek

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszać w misce z drożdżami, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto ręcznie lub kuchennym robotem. Miskę z ciastem szczelnie przykryć folią i odstawić w ciepłym miejscu na 15 - 20 minut. Można też na dłużej ale surowe ciasto wcale nie musi koniecznie podrastać aby rzecz się udała.

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni z termoobiegiem. Ciasto podzielić na dwie równe części, jedną rozwałkować na grubość 2 mm (drugą zostawić przykrytą w misce) i powycinać z niej kieliszkiem lub szklanką kółka o średnicy około 7 cm. Połowę wyciętych kółek poukładać na półce wyjętej z piekarnika i wyłożonej arkuszem papieru do pieczenia, lub na blasze wysmarowanej tłuszczem. Na środku każdego kółka położyć jedną kulkę mozarelli i przykryć krążkiem ciasta. Okrawki surowego ciasta nadają się do ponownego zagniecenia i rozwałkowania. Dlatego jeżeli zabraknie kółek do przykrycia wszystkich pasztecików, tak właśnie należy postąpić - zagnieść okrawki, rozwałkować i powycinać tyle kółek, ile brakuje.

Kółka ciasta znajdujące się na wierzchu lekko przycisnąć w dół, aby powstał kształt kapelusików. Nie trzeba sklejać ze sobą dolnych i górnych części pasztecików. W trakcie pieczenia drożdżowe ciasto się podniesie i paszteciki zamkną się same.

Wierzchy posmarować jajkiem rozkłóconym z mlekiem, posypać ziołami lub solą, wstawić półkę lub blachę do piekarnika. Piec przez 17 - 20 minut, lub do czasu, gdy paszteciki staną się konkretnie rumiane.

Z drugą częścią surowego ciasta i resztą mozarelli postąpić tak samo.

Paszteciki nadają się do zamrażania po 8 - 10 minutach pieczenia, lub w chwili, gdy wykażą pierwsze oznaki zarumienienia. Wtedy należy je wyjąć z piekarnika, przełożyć do plastikowego pojemnika, poczekać aż trochę przestygną, przykryć pojemnik pokrywką i wstawić do zamrażalnika.

Zamrożone (bez rozmrażania) wyłożyć na półkę piekarnika z umieszczonym na niej papierem do wypieków, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni i piec aż staną się całkiem rumiane.

Poprzedni wpisKołacz z makiem. Osobisty wypiek świąteczny.
Następny wpisKwadratowe jaja.
Zostaw komentarz