Złe wino. Czym dobry sos upodlić.

Które wina są dobre? To proste: te, które są dobre. Tak z pewnością przedstawiłby istotę rzeczy obywatel Italii. Jak samemu rozpoznać dobroć wina? Łatwo, są na to dwa sposoby. Pierwszy opiera się na doświadczeniu własnym, które nie przychodzi szybko i bywa okupione bólem głowy.

Drugi sposób jest szybszy i niezwiązany z ryzykiem pojawienia się migreny w dniu następnym: wystarczy zrobić sos z dużą zawartością wina, dodać go do dania, zjeść to wszystko razem i przekonać się, czy smakuje. Jeśli nie - Czytelnik może mieć pewność, że wino było złe. Nie popsute, lecz niedobre.

Żaden specjalistyczny kurs wiedzy o winie nie da, o ile nie będzie poparty intensywną praktyką osobistą, czyli eksperymentowaniem na własnym Czytelnika organizmie. Jeśli Czytelnik w winie nie pragnie się rozkochiwać a do tego szanuje On swoje samopoczucie i nie ma zamiaru nim ryzykować a gdy zależy Mu na dobrym sosie, niech zrobi tak: kupi do sosu wino włoskie. Czerwone, wytrawne, z północnej części Italii. Cały winiarski Nowy Świat niech raczej omija szerokim łukiem, robiąc do sosu zakupy. Warto w ten sposób postąpić, bo zastosowanie w dowolnym daniu sosu z zawartością odpowiedniego wina sprawi, że najbardziej banalna rzecz osiągnie smak kulinarnego specjału.

Przedstawiam Czytelnikowi zwyczajny, niewyszukany gulasz. Jeszcze przed finałem czuć będzie, jak poważny sukces zbliża się wraz z upływającym czasem. Sos wykonany na bazie odpowiedniego wina da znać Czytelnikowi o swej wysokiej jakości roztaczając w kuchni aromat na długo przed tym, nim rzecz cała opuści piekarnik.

Na gulasz:

200 g mięsa z szynki wieprzowej; 200 g chudej szynki wędzonej w plastrach; 1 mała cebula; 1 puszka pomidorów lub 300 ml dobrego przecieru pomidorowego; 1 szklanka czerwonego wytrawnego wina; kilka małych ziemniaków; garść tartego żółtego sera; sól.

Na marynatę:

2 łyżki ciemnego winnego octu; 3 łyżki sosu sojowego; 150 ml oliwy z pierwszego tłoczenia.

Sposób przygotowania:

Składniki marynaty wymieszać dokładnie ze sobą ( umieścić w słoiku, zakręcić słoik i intensywnie kilka razy potrząsnąć), zalać mięso i odstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.

Po tym czasie rozgrzać suchą patelnię z grubym dnem, włożyć na nią mięso wraz z całą ilością marynaty i smażyć przez chwilę na maksymalnej mocy palnika, często mieszając. Zdjąć mięso z patelni, starając się pozostawić na niej jak najwięcej płynu pozostałego po smażeniu. Odłożyć i posolić.

Ziemniaki obrać, zalać wrzątkiem i gotować przez 5 minut. Odcedzić, zahartować w zimnej wodzie, odstawić.

Ponownie rozgrzać patelnię z pozostałą na niej marynatą i na tym zeszklić pokrojoną drobno cebulę. Dodać szynkę pokrojoną na małe kawałki i smażyć wszystko przez chwilę intensywnie mieszając. Dodać pomidory wraz z zalewą (należy je wcześniej rozgnieść w puszce widelcem) lub przecier pomidorowy. Wymieszać, zagotować, dodać wino i zagotować ponownie. Zdjąć patelnię z palnika i posolić sos. Powinien być dobrze doprawiony. Jeśli wyda się zbyt kwaśny - a to zależy od gatunku pomidorów - doprawić małą ilością cukru.

Mięso umieścić w naczyniu żaroodpornym, zalać sosem, wymieszać. Na wierzchu ułożyć ziemniaki i całość posypać serem. Przykryć garnek pokrywką i zapiekać całość w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 40 minut.

Poprzedni wpisBotoks, liposukcja, kosmetologia. Życie poniewiera blogera.
Następny wpisTuńczyk. Sałatka. Nic czerwonego.
Komentarze (1) - Dodaj komentarz
Fanka domowych wyrobów
Fanka domowych wyrobów
7 stycznia 2016 00:00:00 Odpowiedz

Bez wina nie wyobrażam sobie przede wszystkim kuchni myśliwskiej. Większość przepisów na dania z dziczyzny zawiera w składzie właśnie czerwone wytrawne. To fakt, że dobre wino wzbogaca smak i można je dodawać do rozmaitych potraw, choćby do zwykłego bigosu. Przepis fajny, wart wypróbowania (nawet bez wina), chętnie poeksperymentuję różnymi rodzajami mięska. PD. od dziś będę szukać wyłącznie win włoskich :)

Zostaw komentarz