Sandacz z makiem. Na kapuście.

Oto ciąg dalszy odsieczy autorki dla wigilijnego karpia: proponuję Państwu sandacza. Sandacz nie jest tłusty, podczas smażenia tłuszcz nie pryska na kuchenny sufit. No cóż, takie mam wspomnienia związane z karpiem. 

Na danie:

1 kg filetów z sandacza; 1 marchewka; 1 pietruszka; mały kawałek selera; 1/4 dużej główki włoskiej kapusty; 3/4 szklanki suchego maku; 1 duża łyżka suszonej szałwii; sok z 1 cytryny; 1 kieliszek żubrówki lub czystej wódki; mąka do panierowania, łyżka masła i olej do smażenia, sól.

Na sos:

300 ml śmietany 36% (raczej kwaśnej niż słodkiej); 4 żółtka; sól do smaku.

Sposób przygotowania:

Marchewkę, pietruszkę i seler obrać i pokroić w słupki. Przełożyć do niewielkiego rondelka. Zalać 1/2 litra wrzącej wody, dodać 1 łyżeczkę soli i gotować przez 15 minut. Po tym czasie warzywa wyjąć i odłożyć. 

Mak umieścić w drugim rondelku, zlać połową wrzącego wywaru warzywnego  i zaparzać (czyli prawie gotować, na bardzo małej mocy) bez przykrycia przez 10-15 minut. Po tym czasie mak w rondelku przykryć i odstawić.

Kapustę pokroić w paski, wypłukać na sicie, przełożyć do dużego rondla, wlać pozostały wywar warzywny, przykryć i dusić powoli do miękkości. Posolić, wymieszać, odstawić.

Rybę umyć w zimnej wodzie, osuszyć papierowym ręcznikiem. Sok z cytryny wymieszać z wódką i taką marynatą natrzeć filety. Przykryć i odstawić na chwilę do lodówki. W tym czasie zrobić sos: 250 ml śmietany wymieszać z żółtkami i doprawić solą. Pozostałe 50 ml śmietany odłożyć, przyda się w dalszej części.

Wyjąć rybę, osuszyć ponownie papierowym ręcznikiem, natrzeć solą, pokroić na kawałki i obtoczyć w mące. Na patelni rozgrzać olej. Gdy mocno się rozgrzeje, dodać łyżkę masła a gdy masło całkowicie się rozpuści, położyć kawałki ryby i zrumienić z obu stron. Rybę zdjąć z patelni i odłożyć.

Kapustę wymieszać z pozostałymi warzywami z wywaru. Mak odcedzić przez pokrywkę (o ile w rondelku pozostał nadmiar płynu) i wymieszać z szałwią.

Niewielką ilość sosu śmietanowego (około 1/3 szklanki) wlać do maku. Pozostały sos wlać w całości do rondla z warzywami, wymieszać i przełożyć całą zawartość do żaroodpornej formy na tartę. Wyrównać. Na warzywach ułożyć kawałki ryby, skórą do góry. Na każdym kawałku sandacza ułożyć łyżką mak. Sos z maku będzie wyciekał i spływał po rybie. Tak ma być.

Na koniec, na każdym kawałku sandacza przykrytym makiem położyć ostrożnie (nie powinna się mieszać z makiem, o co nietrudno) po 1 łyżeczce pozostałej po zrobieniu sosu śmietany. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem i zapiekać przez 25 minut. 

Poprzedni wpisSerowiec i rura oraz pożar.
Następny wpisPolędwiczka wieprzowa w klopsie.
Zostaw komentarz