Paluszki. Kocham gości.

Zawsze bardzo mnie cieszy wizyta gości, każda jest dla mnie szczególnym wydarzeniem. Lubię się puszyć jak jakaś lisica i pełnić honory. Strój należyty, staranny makijaż, brak pośpiechu a nade wszystko ani śladu, choćby cienia nerwowości - tak rozumiem odświętność. Jak uzyskać przedstawiony stan wewnętrznej harmonii nie mając na usługach kamerdynera i kucharki, w ogóle nie posiadając służby? Stosowność poczęstunku i jego urozmaicenie nie idą w parze z szybkością wykonania. Jak pogodzić ze sobą wykluczające się z pozoru aspekty? Zwyczajnie: przemyśleć jadłospis, przygotować poczęstunek z wyprzedzeniem i to, co nie traci na wartości w procesie zamrażania - zamrozić. Tak robię, dzięki czemu unikam bieganiny w oczekiwaniu na przybycie towarzyszy wieczoru, nie zmiatam w ostatniej chwili,  w popłochu, resztek mąki z podłogi i wszystko co potrzebne mam zrobione na czas. Serowe paluszki też, paluszki przede wszystkim. Gościom paluszki smakują.

Składniki:

40 dkg mąki; 1 paczka granulowanych drożdży; 3 żółtka ; 1 jajko; 5 dkg miękkiego masła ; 15 dkg tłustego tartego sera; 150 ml mleka; sól (gruboziarnista) do dekoracji. 

Sposób przygotowania:

Przygotować 2 arkusze papieru do pieczenia o wymiarach odpowiadających wielkości półki piekarnika (raczej nie większe). 

Ze składników zagnieść ciasto i odstawić w ciepłym miejscu na 30 minut (maksymalnie na 1 godzinę). Po tym czasie wyjąć półkę z piekarnika, piekarnik rozgrzać do 175 stopni bez termoobiegu. 

Ciasto podzielić na 4 części i z każdą postąpić w następujący sposób: Rozwałkować na stolnicy posypanej mąką, starając się nadać ciastu kształt prostokąta mieszczącego się na przygotowanym papierze. Po rozwałkowaniu przenieść ciasto ze stolnicy na papier do pieczenia, posypać je na całej powierzchni gruboziarnistą solą i lekko przetoczyć po cieście wałek, by sól się przykleiła. Za pomocą radełka pociąć blat ciasta na paski szerokości około 1,5 cm. Przenieść papier z  pociętym ciastem na półkę piekarnika i upiec.

Podpieczone paluszki przeznaczone do zamrożenia należy przenieść do pojemnika, w którym będą się zamrażać i nie ma tu znaczenia, jak w tym pojemniku będą ułożone. Nie posklejają się ze sobą na pewno.

Wiele piekarników, pomimo sprawnie działającego termostatu ma skłonność do przegrzewania się w czasie dłuższego pieczenia.  By nie przypalić  - paluszki są na to dość wrażliwe - przed upieczeniem trzeciej partii rozsądnie będzie zmienić pozycję termostatu na 170 stopni.

Ciasto rozwałkowane na stolnicy,

i pocięte na paski.

przeniesione na papier,

Podpieczone paluszki przeznaczone do zamrożenia.

Poprzedni wpisCiekawy talerz. Zagadka Hitlera.
Następny wpisPasta serowa. Nadzienie wszechstronne.
Komentarze (1) - Dodaj komentarz
Marcela
Marcela
5 grudnia 2014 00:00:00 Odpowiedz

mniam! uwielbiam takie domowe paluszki! Zwykle robię coś a la grisini ale wyglądają świetnie!

Zostaw komentarz